MECZE LIGOWE
- wszystkie grupy - PRZERWA

TRENINGI

JUNIORZY MŁODSI (rocznik 2001/2002) PONIEDZIAŁEK, 16.30 Bykowce

GRUPY TRENERA SOŁTYSIKA - treningi w lipcu - zgodnie z ustaleniami trenera

GRUPY SZKOLNE Ekoball - przerwa wakacyjna

Wiadomości

16-18.06.2017 - Jelenia Góra - baraże o udział w Finale Finałów chłopców Ekoball-u Sanok rocznik 2008 (Włochy Sanok U-9) - podsumowanie wyjazdu. 20.06.2017

Wspaniałą przygodę przeżyli młodzi piłkarze Ekoball z rocznika 2008, którzy podczas eliminacji miejskich w Sanoku, grając jako reprezentacja Italii - zwyciężyli w 23 spotkaniach, uznając wyższość dopiero w finałowym meczu Finlandii (Krosno).

W nagrodę za wspaniałą postawę podczas rozgrywek, zostaliśmy zaproszeni do udziału w barażach, które odbyły się w Jeleniej Górze w miniony weekend na pięknym kameralnym stadionie miejskim.
_________________________________

Sobota, 17.06.2017

WŁOCHY SANOK 1:3 CHORWACJA JELENIA GÓRA (Karczyński)

W pierwszym meczu los przydzielił nam drużynę gospodarzy - Chorwację Jelenia Góra. Mimo tremy i napięcia wśród młodych Włochów, nasza gra wygląda bardzo dobrze. Konstruujemy znakomite akcje, a piłka chodzi jak po sznureczku. Skuteczność nie była jednak najmocniejszą stroną w debiucie. Przegrywamy 1-3, choć długo utrzymywał się remis 1-1 po bramce Oskara Karczyńskiego. Gdy padła druga bramka dla Chorwacji, nasi chłopcy postawili wszystko na jedną kartę. Niewiele brakło do wyrównania, bo przeważaliśmy zdecydowanie, zabrakło tylko dostawienia nogi, trafiliśmy w słupek, a dwa razy świetnie obronił golkiper gospodarzy. W ostatniej minucie meczu tracimy bramkę po szybkiej kontrze. Tak wygląda jednak piłka, nie tylko u dzieci, jednak nie załamujemy się i gramy dalej

WŁOCHY SANOK 10:0 BELGIA WAŁBRZYCH
(Karczyński-3, Jakieła-2, Cyran, Zioło, Kamyk, Biłas, Bańczak)

Wynik mówi sam za siebie, kto niepodzielnie panował na boisku. Zdecydowana przewaga naszych chłopaków i bardzo wysokie zwycięstwo. Hattricka ustrzela Oskar Karczyński, świetnie grają skrzydłowi - Dominik Jakieła i Tomek Cyran, Bartek Zioło dzieli w środku pola, a Antoś wymiata na obronie każdą piłkę. Świetnie wprowadza się do gry Kuba Biłas, który strzela bramkę dającą olbrzymią radość. Pojawiły się uśmiechy po pechowej inauguracyjnej porażce.

WŁOCHY SANOK 2:1 URUGWAJ WROCŁAW
(Janusz, Bańczak)

Po przerwie obiadowej czekał na nas Urugwaj - jeden z faworytów. Rozgrywamy najlepszy mecz w turnieju. Urusi, którzy wygrali pierwsze dwa spotkania, w pierwszej odsłonie meczu praktycznie nie istnieli na boisku. Szkoda tylko, że znów zabrakło dobrej skuteczności. Gdy w końcu po świetnej akcji Dominika Jakieły, do pustej bramki trafia Xavi, kamień spadł z serca, bo na tą bramkę po prostu zasługiwaliśmy. Drugi gol padł pod koniec pierwszej połowy, z bliska trafił Kuba Bańczak. Druga odsłona była bardziej wyrównana, lecz Bartek z Antkiem nie dopuszczali do strzałów. Praktycznie bezrobotny Janek Mandzelowski na 3 minuty przed końcem meczu puszcza gola, i zrobiło się nerwowo. Teraz nasi chłopcy pokazują co znaczy włoskie “catenaccio”. W ostatniej akcji meczu Antek wybija na róg ostatkiem sił piłkę zmierzającą do bramki Janka. Po końcowym gwizdku i prezentowanej grze - to Włosi uważani byli za jednego z głównych kandydatów do walki o Finał Finałów.

WŁOCHY SANOK 0:1 CYPR RZESZÓW (Stalowa Wola)

Wicelider kontra lider, czyli szlagier 4 serii spotkań. Piękny, dramatyczny mecz zakończony minimalnym zwycięstwem Cypru. Wspaniałe spotkanie szczególnie naszego bramkarza, który bronił niewiarygodnie, i dodać należy szczęśliwie, bo trzykrotnie w sukurs przyszła mu poprzeczka. Był to jeden z najbardziej zaciętych meczów całego turnieju, a oglądało się to jak mecz najlepszych seniorskich drużyn prezentujących wyrafinowany futbol. Szkoda porażki, jednak umiejętności i postawa chłopaków napawała dumą.

Po zakończonym pierwszym dniu udajemy się na wycieczkę do Karpacza. Planowaliśmy wyjazd na Śnieżkę, ale rozpadał się deszcz i zrealizowaliśmy plan “B”, czyli zeszliśmy do podziemi, gdzie odkrywaliśmy karkonoskie tajemnice królestwa Ducha Gór.
___________________________

Niedziela, 18.06.2017

Po krótkiej nocy (a jakże :) ) - wszak nie na co dzień chłopcy śpią na materacach w jednej sali, gdzie okazji do śmiechu co niemiara - przystępujemy do kolejnych spotkań.
Mamy duże szanse, gdyż widzimy, że każdy może wygrać z każdym, tak wyrównany był poziom. Wszystko było w naszych nóżkach, gdyż 3 zwycięstwa zapewniały nam co najmniej drugą lokatę.

WŁOCHY SANOK 2:3 FINLANDIA WROCŁAW
(Cyran, Zioło)

Ten mecz był kopią sobotniego spotkania na inaugurację dnia. Pierwsi bramkę strzelają Finowie. Wyrównuje Tomek Cyran po pięknej, koronkowej akcji Oskar Karczyński - Dawid Kamyk - Tomek, który trafia mocno pod poprzeczkę. Bardzo szkoda niewykorzystanych okazji przy stanie 1-1. Najpierw Janek Mandzelowski wykopuje piłkę, która po koźle lobuje bramkarza i niechybnie zmierza do siatki. Zabrakło centymetrów, bo bramkarz łapie futbolówkę na linii. Chwilę później Dawid Kamyk wychodzi świetnie po skrzydle, oszukuje wychodzącego bramkarza i wycofuje do Bartka Zioło. Ten oddaje strzał z pierwszej piłki z 15 metrów i trafia w wewnętrzną część słupka, a piłka tocząc się wzdłuż linii bramkowej zostaje wybita na róg. Gdy dostajemy dwie szybkie bramki, rzucamy się do ataku i strzelamy gola kontaktowego. Jego autorem - Bartosz Zioło. Na wyrównanie zabrakło czasu…

WŁOCHY SANOK 4:0 PARAGWAJ JELENIA GÓRA
(Jakieła, Zioło, Karczyński, Bańczak)

Mecz, w którym zdecydowanie przeważamy. Wynik 4-0 odzwierciedla przebieg boiskowych wydarzeń. Ozdobą meczu - piękny gol Bartka z dystansu w samo okienko. Pozostałe bramki zdobywają: Oskar Karczyński, Kuba Bańczak oraz Dominik Jakieła.

WŁOCHY SANOK 1:5 ARGENTYNA NOWY SĄCZ
(Zioło)

Mecz, a szczególnie pierwsza połowa - najsłabsza w całym turnieju, ale widoczny już był kryzys, zmęczenie podróżą i pełnią wrażeń. Argentyna z kolei z wiarą w zwycięstwo, które dawało im awans do Wałbrzycha na Finał Finałów. Pierwsza połowa zdecydowanie dla naszych rywali, którzy aplikują Jankowi pięć goli. Szkoda tylko, że dwie z nich nie powinny być uznane, po zagraniu ręką oraz faulu na bramkarzu. Druga odsłona już na naszą korzyść, a cel jakim było zdobycie honorowej bramki został osiągnięty. Jej autorem ponownie Bartek Zioło.
___________________________________

Ostatecznie premię za dwa najlepsze miejsca w postaci wyjazdu na 3-dniowy Finał Finałów do Wałbrzycha odbierają drużyny Cypru i Argentyny. Trzecia lokata dla Urugwaju Wrocław, którym porażka z naszym zespołem odbiera nagrodę.

Podsumowując - zarówno turniej jak i cały wyjazd bardzo udany. Nikt nie żałuje decyzji o podróży na drugi koniec Polski. Dla tych młodych, wspaniałych Dzieciaków pozostaną wspomnienia na całe życie. Swoją postawą udowodnili, że będą bardzo dobrymi piłkarzami, a co najważniejsze, że są wspaniałymi Dziećmi.

Ostatecznie zajmujemy szóstą lokatę. Do trzeciej pozycji zabrakło 3 punktów, a do drugiej - 6. Dużo i niedużo. W pierwszej szóstce jednak był niesamowicie wyrównany poziom, gdzie padały przeróżne wyniki. Nasi piłkarze udowodnili, że nie odstają od najlepszych w żadnym elemencie piłkarskiego rzemiosła.
___________________________________

Skład:

1. Janek Mandzelowski - tylko jedna bramka obciąża jego konto, przy pozostałych nie miał nic do powiedzenia. Rozegrał solidy turniej, a po prostu wspaniale zabronił z Cyprem.

2. Antek Rajtar - mały “Pazdan” - ostoja defensywy. Jako jedyny obok bramkarza nie strzelił bramki, ale rzadko też przekraczał połowę boiska, świetnie realizując defensywne zadania nakreślone przez trenera.

3. Bartek Zioło - kapitan, mózg drużyny. Dzieli i rządzi na całej długości i szerokości boiska. Praktycznie bezbłędny w destrukcji, posiadający wspaniały strzał z dystansu. Obunożny. Razem z Jankiem i Antkiem grali praktycznie cały turniej bez zmian.

4. Oskar Karczyński - najlepszy strzelec drużyny, zarówno w fazie miejskiej, jak i w jeleniogórskim turnieju barażowym. Gra jako skrzydłowy oraz środkowy napastnik.

5. Ksawery Janusz - największy dowcipniś, który swoim uśmiechem potrafi rozbroić każdego. Może zagrać na każdej pozycji. Szybki i bardzo dobry technicznie.

6. Dominik Jakieła - skrzydłowy, dobry technicznie piłkarz, świetnie czyta grę, dobrze gra z “klepy” i znakomity w grze “jeden na jeden”

7. Tomek Cyran - również w tym turnieju pełnił rolę skrzydłowego. Walczak, który nie odstawi nogi. Po każdej bramce prezentuje nam inną “cieszynkę”

8. Kuba Bańczak - w turnieju tym występował na “szpicy” w podstawowym składzie. Strzelił trzy gole, jednak gdyby częściej używał techniki zamiast siły i lewej nogi zamiast prawej - mógł ich mieć 8. Mimo to występ zdecydowanie na plus.

9. Kuba Biłas - zawodnik, który nie trenuje z drużyną, ale zacznie od wakacji. Trener Sołtysik zaciera ręce, że będzie miał do “oszlifowania” kolejnego chłopaka. Bardzo lubiany przez kolegów. Rozegrał cały mecz z Paragwajem, gdzie popisywał się znakomitymi sztuczkami technicznymi. Strzelił bramkę i miał asystę w spotkaniu z Belgią.

10. Dawid Kamyk - dołączony na wyjazd do drużyny (z Argentyny). pozwalał na to regulamin, by w wolne miejsce mógł “wskoczyć” dodatkowy zawodnik z eliminacji, reprezentujący ten sam Klub. Dobry występ Dawida, który strzela jedną bramkę i zalicza 3 asysty. Jego rajdy skrzydłem dawały się we znaki przeciwnikom.

Zapamiętajmy te nazwiska - za kilka lat to oni miejmy nadzieję będą stanowić o sile sanockiej piłki seniorskiej.
_________________________________

Podziękowania za wsparcie finansowe w wyjeździe do J.G. dla

- Firmy ELMI Materiały Budowlane Jakub i Michał Biłas
- Firmy PAS-POL sp. z o.o. sp.k.
- INST-JOSZ Piotr Josz
- Firma Transportowa Markosbus
- SIGMA Materiały Budowlane
- Fundacja Promocji Sportu Ekoball
- Rodzice :)

Fotki z drugiego dnia zawodów (niedziela,18.06.2017)

Fotki z pierwszego dnia (sobota, 24.06.2017) - trzy artykuły niżej.

Komplet wyników oraz fotorelacja na stronie fb Deichmann Minimistrzostwa 2017: https://www.facebook.com/DeichmannMinimistrzostwa/

Podsumowanie Deichmanna i udziału wszystkich Ekoballowych drużyn - w tym tygodniu.

Dodaj komentarz: