Strict Standards: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, non-static method GoogleSitemapGeneratorLoader::Enable() should not be called statically in /ekoarchiwum/wp-includes/plugin.php on line 311
21.05.2016 - Podkarpacka Liga Trampkarzy Młodszych - Ekoball Sanok
Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /ekoarchiwum/wp-includes/kses.php on line 934

Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /ekoarchiwum/wp-includes/kses.php on line 935

Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /ekoarchiwum/wp-includes/kses.php on line 934

Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /ekoarchiwum/wp-includes/kses.php on line 935

Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /ekoarchiwum/wp-includes/kses.php on line 934

Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /ekoarchiwum/wp-includes/kses.php on line 935

MECZE LIGOWE
- wszystkie grupy - PRZERWA

TRENINGI

JUNIORZY MŁODSI (rocznik 2001/2002) PONIEDZIAŁEK, 16.30 Bykowce

GRUPY TRENERA SOŁTYSIKA - treningi w lipcu - zgodnie z ustaleniami trenera

GRUPY SZKOLNE Ekoball - przerwa wakacyjna

Wiadomości

21.05.2016 - Podkarpacka Liga Trampkarzy Młodszych 23.05.2016


Strict Standards: Non-static method nggallery::get_option() should not be called statically in /ekoarchiwum/wp-content/plugins/nextGen-gallery/nggfunctions.php on line 10

EKOBALL SANOK 2:1 UNIA NOWA SARZYNA (0:0)

Bramki: Krystian Kalemba 67, Filip Pielech 70+1

Skład: Kobylak; Błażowski, Gadomski, Borowski; Kłodowski, Latusek, Pielech, Januszczak, Bodnar; Kalemba; Łuczycki. Grał również Kuzicki.

Pomeczowa, jak zwykle bardzo ekspresyjna relacja trenera trampkarzy młodszych Ekoballu Sanok rocznik 2002 - Macieja Błażowskiego:

Osiem zwycięstw i trzy remisy - to bilans meczów na swoim stadionie drużyny trampkarzy młodszych KS Ekoball Sanok w bieżącym sezonie. Te statystyki nie ulegną już zmianie, bo młodzi sanoczanie rozegrali dzisiaj ostatni mecz w bieżących rozgrywkach w roli gospodarza. Chociaż, pisanie „rozegrali mecz” tak naprawdę nie przystoi do tego czego byliśmy dzisiaj świadkami w wykonaniu ekoball’owców między godziną 10.00 a 11.30 na obiekcie piłkarskim Ekoball w Bykowcach. W rzeczywistości chłopcy ZAGRALI tak jak przystało na wicelidera tabeli tylko ostatnie 13 minut podstawowego czasu gry (po utracie bramki na 0:1) i dalsze dwie minuty dodane przez sędziego. Ale to wystarczyło do obrony … twierdzy Bykowce Stadium … dzisiaj! Zacznijmy jednak od początku … Jeżeli chodzi o pierwszą połowę, to można o niej powiedzieć jedynie, że … się odbyła. Na resztę spuśćmy kurtynę milczenia, bo przecież … zwycięzców się nie sądzi! Po zmianie stron i grze z wiatrem (chociaż był on dzisiaj raczej słabym sprzymierzeńcem gospodarzy) dominacja sanoczan nie podlegała dyskusji. Jednak przy dużej ilości niedokładności oraz złych wyborów taktycznych, niewiele dobrego działo się w tym czasie pod bramką przyjezdnych. Warta odnotowania jest jedynie sytuacja z 50 minuty, w której po ładnej akcji zespołowej, Mateusz Jagniszczak huknął z woleja znajdując się na 20 metrze przed bramką przeciwnika. Piłka po jego strzale wylądowała na poprzeczce bramki strzeżonej przez chłopców z Nowej Sarzyny a uderzenie to było tak czyste i silne (warto tutaj dodać, że oddany słabszą lewą nogą), że bramka po nim … trzęsie się pewnie jeszcze do tej pory! Emotikon wink Na 13 minut przed końcem spotkania nastąpiło … CAŁE ZŁO! Młodzi unici wyprowadzili jedną z naprawdę niewielu kontr w tej części gry (może była jeszcze jedna) po której jeden z ich napastników, na raty, pokonał Gabrysia Kobylaka. Od tego momentu w drużynie gospodarzy zagrało jedenastu innych zawodników. Tych samych ale … innych! Bramka podziałała na młodych sanoczan jak przysłowiowa czerwona płachta na byka i to dosłownie! Nagle, ni stąd ni z owąd, niebiesko-biało-zieloni znaleźli w sobie takie pokłady agresji, woli walki, zaangażowania i co istotne również umiejętności, że chyba nie byłoby w lidze żadnej drużyny, która by się mogła temu oprzeć. Lepiej późno niż wcale … Roszady w składzie spowodowały, że ustawienie drużyny wyglądało: 0-3-5-3! Sytuacje bramkowe zaczęły sypać się jak z … rogu obfitości, ale piłka ciągle nie znajdywała drogi do bramki gości. Wreszcie przyszła 67 minuta spotkania a w niej Gabryś Kobylak (?!) popisał się doskonałą wrzutką będąc przy linii bocznej na połowie boiska. Jego dośrodkowanie na 17 m przed bramką przeciwnika opanował Krystian Kalemba będąc ustawionym tyłem do bramki. Nie zastanawiając się wiele, z półobrotu uderzył z powietrza w kierunku bramki przyjezdnych. Ku szalonej radości gospodarzy, ten strzał zatrzepotał w siatce unitów obok rozpaczliwie interweniującego ich bramkarza. Sanoczanie nie zamierzali na tym poprzestać, chociaż Gabryś Kobylak wrócił już do … bramki a Łukasz Gadomski z ataku na pozycję stopera. Już w doliczonym czasie gry, kolejna akcja ofensywna sanoczan została zakończona celnym trafienie. Jeden z obrońców drużyny z Nowej Dęby wybił piłkę przed pole karne, wprost na nogę (lewą) nadbiegającego Filipa Pielech. Ten nie zastanawiając się wcale uderzył po koźle a piłka ocierając się jeszcze o poprzeczkę wpadła w same okienko bramki przeciwnika! Po tym ciosie trampkarze młodsi Unii Nowa Sarzyna nie mogli się już podnieść … Natomiast radość drużyny gospodarzy była naprawdę wielka, zważywszy na to, że dzisiejszy pojedynek był bezpośrednią walką o zajęcie drugiego miejsca w tabeli rozgrywek. Po dalszych 30 sekundach meczu sędzia zakończył dzisiejszy pojedynek!

Ktoś kiedyś powiedział, że nie jest sztuką wygrać jak idzie - SZTUKĄ JEST WYGRAĆ JAK NIE IDZIE! A dzisiaj sanoczanom „nie szło”, naprawdę „nie szło” prawie prze cały mecz! Ale WYSZŁO! A przecież prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym jak … kończą a nie zaczynają! A sanoczanie skończyli dzisiaj z przytupem! Do końca bronili TWIERDZY BYKOWCE i ją obronili! Nikt w tym sezonie nie wracał z Sanoka z tarczą i już nie wróci! Szanowni Państwo! Tak hartuje się (S)TAL! Stal-Ekoball!

Foto: B.Rajtar/Ekoball

Dodaj komentarz: